A w weekend była rocznica koncertu Fun Factory, w ramach Wielkich Juwenaliów Jeleniogórskich. Ach co to była za impreza! I oczywiście najlepsze było po imprezie :D
Adrenalina tak nas trzymała, że o 3 w nocy, zamiast do domu, pojechaliśmy do Karpacza, żeby sobie zobaczyć wschód słońca z Tarasów Wang. Potem był plan, żeby sobie poleżeć na trawce, w fajnym odludnym miejscu. Więc wjechaliśmy na Kopę, wdrapaliśmy się na Śnieżkę, w trampkach, po bezsennej nocy, to był hardcore :D Ale było bosko.
Tu kilka fotek mojego mistrza fotografii, bo zepsute fotki zawsze wychodzą mu najlepiej :D
Zdjęcia zrobione na afterparty, w Klubie Skylab :)
Adrenalina tak nas trzymała, że o 3 w nocy, zamiast do domu, pojechaliśmy do Karpacza, żeby sobie zobaczyć wschód słońca z Tarasów Wang. Potem był plan, żeby sobie poleżeć na trawce, w fajnym odludnym miejscu. Więc wjechaliśmy na Kopę, wdrapaliśmy się na Śnieżkę, w trampkach, po bezsennej nocy, to był hardcore :D Ale było bosko.
Tu kilka fotek mojego mistrza fotografii, bo zepsute fotki zawsze wychodzą mu najlepiej :D
Zdjęcia zrobione na afterparty, w Klubie Skylab :)
a tu foteczka ze Śnieżki


Komentarze
Prześlij komentarz